Strona głównaAktualności#18 Adam Zbyryt: Krakanie, czyli nie każdy ptasi głos działa odprężająco

#18 Adam Zbyryt: Krakanie, czyli nie każdy ptasi głos działa odprężająco

piątek, 8 maja, 2026

Zapraszamy do lektury osiemnastego felietonu, który powstał w ramach współpracy Fundacji PVE Dobra Energia z przyrodnikiem Adamem Zbyrytem. W najnowszym tekście przyrodnik sprawdza, czy ptasi śpiew działa na psychikę człowieka i czy zawsze jest przez nas odbierany pozytywnie.

Dlaczego jedne ptasie głosy działają na nas kojąco, a inne mniej? Ludzie lubią śpiew ptaków, ale nie wszystkich. Okazuje się, że istnieją konkretne cechy akustyczne sprawiające, że dźwięki tych zwierząt pomagają się regenerować psychicznie i odzyskiwać uwagę po stresie lub zmęczeniu. Inne natomiast, nie tylko nie wywołują takiego efektu, ale mogą wręcz działać drażniąco. Wystarczy choćby posłuchać krakania gawrona. Uwielbiam te ptaki, ale trudno nazwać je uzdolnionymi śpiewkami.

Wolimy melodyjne śpiewy

Ludzie najwyżej oceniają śpiewy melodyjne, złożone i harmonijne, szczególnie te o szerokim zakresie częstotliwości i wyraźnej zmienności dźwięków. Preferujemy głosy bogate akustycznie, przypominające płynącą melodię i niezbyt głośne. Takie odgłosy są odbierane jako bardziej naturalne, spokojne i przywracające uwagę. Z tego powodu najlepiej lubimy słuchać śpiewu kosa, kapturki, gajówki, rudzika, szpaka, skowronka czy słowików (ale nie zbyt blisko, bo potrafią być bardzo głośne!).

Znacznie gorzej oceniamy dźwięki ostre, monotonne, skrzeczące, alarmowe, agresywne, często powtarzane i głośne. Co ciekawe, znaczenie ma nie tylko estetyka samego głosu, ale też skojarzenia kulturowe i emocjonalne związane z danym gatunkiem. Z tego powodu nie przepadamy za głosami ptaków krukowatych, derkacza, mew czy niektórych sów, jak płomykówka czy pójdźka.

Korzyści płynące ze słuchania ptasiego śpiewu

Ptasi śpiew może działać podobnie jak widok natury. Pomaga odzyskać zdolność koncentracji, zmniejsza przeciążenie uwagi i obniża napięcie psychiczne. Szczególnie ważna okazuje się tzw. miękka fascynacja – stan, w którym przyroda przyciąga naszą uwagę w sposób niewymagający wysiłku. Śpiew ptaków jest idealnym przykładem takiego bodźca. Nie zmusza mózgu do ciągłego analizowania informacji, jak ruch uliczny czy media społecznościowe, dzięki czemu układ nerwowy może odpocząć.

Krajobraz dźwiękowy może mieć realne znaczenie dla dobrostanu mieszkańców miast. Nawet niewielka obecność ptasich głosów w parkach, na osiedlach czy w ogrodach może poprawiać samopoczucie i zmniejszać psychiczne skutki życia w hałaśliwym środowisku. Szczególnie, że najczęściej osiedlają się w nich te gatunki, których śpiew cenimy najbardziej.

Gawron zagrożony wyginięciem

Z drugiej strony ta awersja do ostrożnych i monotonnych ptasich śpiewów bardzo mnie martwi, gdyż wyjaśnia niechęć większości społeczeństwa do takich gatunków jak gawron. Gatunek ten należy dziś do jednych z najbardziej zagrożonych ptaków krajobrazu rolniczego. Niezwykle trudno jest przekonać społeczeństwo do potrzeby jego ochrony. Okazuje się, że jego kraczący głos wcale w tym nie pomaga.

Przykład ten obrazuje jeszcze jedno ważne zjawisko – psychologia to istotny aspekt, który powinien być nieodłącznym elementem, każdego projektu ochrony przyrody.

***********************************************
Ratcliffe, E., Gatersleben, B., & Sowden, P. T. (2020). Predicting the perceived restorative potential of bird sounds through acoustics and aesthetics. Environment and Behavior, 52(4), 371–400.

Newsletter pełen dobrej energii

Zostaw nam swój e-mail, a damy ci znać o kolejnych akcjach pełnych dobrej energii.