Zapraszamy do lektury szesnastego już felietonu, który powstał w ramach współpracy Fundacji PVE Dobra Energia z przyrodnikiem Adamem Zbyrytem.
Dlaczego po spacerze w lesie myśli nagle się porządkują? Wiele osób zna to uczucie. Siedzicie od kilku godzin przy komputerze nad ważnym zadaniem, ale nie możecie się na nim skupić. Potem wychodzicie na krótki spacer do parku lub lasu i coś się zmienia. Nagle po powrocie bez problemu z nowymi siłami zabieracie się do pracy.
To czego doświadczyliście wyjaśnia teoria regeneracji uwagi. Została zaproponowana przez małżeństwo amerykańskich psychologów, Rachel i Stephena Kaplanów. Według niej nasza uwaga ukierunkowana, czyli ta pozwalająca skupić się na wybranym bodźcu męczy się z czasem. Zwłaszcza, gdy jakieś zadanie wymaga koncentracji, którą wykorzystujemy do pracy, czytania, analizowania danych czy podejmowania ważnych decyzji.
Kiedy długo z niej korzystamy, pojawia się zmęczenie poznawcze. Trudniej się skupić, rośnie irytacja, spada efektywność. To trochę jak z mięśniem, który też potrzebuje odpoczynku.
Podobnie dzieje się, gdy zbyt długo przebywamy w mieście. Hałas miejskiej dżungli jest czymś nienaturalnym, przez co angażuje naszą uwagę, stale poszukującą potencjalnego zagrożenia.
I tu z pomocą przychodzi przyroda. Zamiast eksploatować naszą uwagę ukierunkowaną, pozwala jej odpocząć. Szum liści, ruch traw na wietrze, śpiew ptaków, to bodźce przyciągające uwagę, ale tzw. mimowolną nie wymagającą wysiłku poznawczego. Psychologowie nazwali to miękką fascynacją. Patrzymy, słuchamy, ale nie musimy się na tym skupiać. Uwaga mimowolna pracuje, ale umysł się nie męczy.
Właśnie wtedy zaczyna się regeneracja zmęczonych ośrodków mózgu i uwagi ukierunkowanej. Po takim kontakcie z przyrodą wraca zdolność skupienia. Łatwiej rozwiązujemy problemy, szybciej podejmujemy decyzje, mniej rzeczy nas rozprasza.
Co ciekawe, nie trzeba od razu jechać w Bieszczady czy do Puszczy Białowieskiej. Wystarczy park, kilka drzew za blokiem, kawałek łąki czy nawet widok zieleni za oknem. Nawet krótki kontakt z różnymi elementami przyrody potrafi zregenerować naszą uwagę.
Dlatego kiedy następnym razem złapiecie się na tym, że nic nie wchodzi wam do głowy, zamiast skupiać się jeszcze mocniej, spróbujcie zrobić coś odwrotnego. Wyjdźcie na chwilę na zewnątrz tam gdzie można poprzebywać wśród drzew.
Wasza uwaga prawdopodobnie właśnie tego potrzebuje. Z autopsji wiem, że to działa!